Sposób na tani, wręcz darmowy prąd, do tego o bardzo wysokim stopniu ekologiczności? Odpowiedzią jest instalacja fotowoltaiczna, dzięki której uzyskujemy energię z największego znanego ludzkości źródła – ze słońca!

U progu lat dwudziestych XXI wieku baterie słoneczne przestają być już gadżetem, który znamy z kieszonkowych kalkulatorów albo technologią, która kojarzona jest automatycznie jako droga w produkcji i w związku z tym nieopłacalna. Fotowoltaika, czyli dziedzina nauki zajmująca się przetwarzaniem światła słonecznego, na energię elektryczną już od kilku lat trafia pod strzechy. I to dosłownie. Kto był na wyprawie w południowych stronach Europy, na przykład w Grecji, ten zapewne kojarzy widok uroczych domków, z których każdy ma na dachu zainstalowane panele baterii słonecznych. Dzisiaj ten widok powszechnieje coraz bardziej, również w Polsce. Fotowoltaika stanowi obecnie jeden z wiodących odnawialnych źródeł energii i bardzo opłacalną inwestycję, na którą ponadto można uzyskać dofinansowanie w ramach programu „PROSUMENT”.

Własna elektrownia i jej korzyści

Instalacja fotowoltaiczna w naszym domu lub w zarządzanym przez nas budynku jest właściwie jak mała, własna elektrownia. Jej podstawowym elementem są panele fotowoltaiczne, które tworzone są przez zespoły baterii słonecznych. Panele te przechwytują promieniowanie słoneczne i w wyniku procesu fotowoltaicznego dochodzi w nich do zamiany energii słonecznej na prąd stały. Kolejny element całej instalacji, czyli falownik, zamienia prąd stały w prąd zmienny, który już może posłużyć do zasilenia domu lub budynku. Instalacja może być również uzupełniona o akumulator magazynujący wytworzony w ten sposób prąd oraz licznik dwukierunkowy. To ostatnie urządzenie właściwie generuje nam zyski, ponieważ za jego pośrednictwem możemy odsprzedawać do sieci przesyłowej nadmiar wytworzonego prądu!

Oczywiste oszczędności z tytułu generowania własnej energii elektrycznej to jednak nie koniec, a właściwie początek listy korzyści płynących z posiadania w budynku instalacji fotowoltaicznej. Przy montażu tego systemu nie trzeba w zasadzie modyfikować zastałej instalacji elektrycznej. Panele słoneczne wraz z oprzyrządowaniem po prostu podpina się do już istniejącej sieci. Jest to, rzecz jasna, kolejne ułatwienie oraz kolejna oszczędność czasu i środków finansowych. Cały system fotowoltaiczny jest ponadto niezwykle trwały i praktycznie samoobsługowy. Własna elektrownia to też większa niezależność – od przerw w dostawach prądu i od podwyżek cen zakupu energii elektrycznej od sieciowego dostawcy. Do tego dochodzi świadomość, że wytwarzamy zupełnie „zielony” prąd i przyczyniamy się do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla do atmosfery.

Jeśli istnieją natomiast jakieś mankamenty, czy też wady w posiadaniu instalacji fotowoltaicznej, to bardzo umownie można by było pod nie podciągnąć projekt instalacji oraz łączne koszty związane z zaimplementowaniem tego systemu. Są to jednak tylko pozorne minusy. Projekt instalacji obarczony jest dużym stopniem trudności i czasochłonnością, ale wynika to z tego, że w procesie jego tworzenia bierze się pod uwagę wiele czynników, jak chociażby całkowitą moc systemu, dobór niezbędnych elementów, czy nawet kątowe nachylenie paneli słonecznych. Wszystko po to, by nasza mała elektrownia była jak najbardziej efektowna. Pod tym względem można zaufać specjalistom z firmy Fresh House, ze względu na ich doświadczenie, certyfikowane i fachowe doradztwo oraz współpracę z renomowaną na rynku polskim firmą Red Snake, która specjalizuje się w fotowoltaice. A jeśli chodzi o pozornie duże koszty uzupełnienia instalacji energetycznej w domu o system fotowoltaiczny, to można je zmniejszyć, biorąc udział w programie dofinansowań do odnawialnych źródeł energii, o nazwie „Prosument”.